Dziecko, to też człowiek.

ZŁE   NAWYKI   ŻYWIENIOWE.

Witam

Nawyki żywieniowe, to ważny element naszego życia, a dziecka szczególnie. Nawyki te powinny być kontrolowane już od chwili
narodzin. Urozmaicone, regularne, a co najważniejsze odpowiednie porcje posiłku dostosowane do wieku i potrzeb młodego organizmu,
to gwarancja zdrowego rozwoju. Zbyt częste i obfite posiłki mogą mieć wpływ na utrzymanie prawidłowej masy ciała.

Codzienny jadłospis powinien składać się z 4 – 5 posiłków, trzech głównych: śniadania, obiadu i kolacji oraz z dwóch przekąsek.
posiłki główne, to pełnowartościowe białko z warzyw i owoców
oraz produkty węglowodanowe, dające organizmowi energię.
Ale , jak to w życiu bywa, zalecenia sobie, a rzeczywistość zupełnie
co innego.

Dzieci jedzą zbyt wiele posiłków w ciągu dnia, spożywając dużo więcej białka niż potrzeba. Spożywają też za dużo soli i za dużo cukru, za to mają niedobór wapnia i witaminy D.
Efektem tego jest nieprawidłowy wskaźnik masy ciała, a z czasem
nadwaga i otyłość.
Zdarza się też, że wychodzą do szkoły bez śniadania, co jest dużym
błędem, ponieważ śniadanie daje energię na cały dzień.
Innym złym pomysłem rodziców, jest śniadanie składające się
z bułki drożdżowej i napoju słodzonego np; coca-coli. Takie  działanie
przybliżają dzieci do otyłości. /1 SZKLANKA   COCA-COLI   TO
400 KCAL,  A    BUŁKA   DROŻDŻOWA,  TO   BIAŁA   MĄKA   SZKODLIWA   DLA   ZDROWIA./

DZIECKO   Z   NADWAGĄ   POMIĘDZY   SZÓSTYM  A   DZIEWIĄTYM
ROKIEM   ŻYCIA   TO   RYZYKO   OTYŁOŚCI.

Dieta powinna  być dobrze zbilansowana, ponieważ niedobór jednych
a nadmiar drugich składników w diecie, może prowadzić do zaburzeń
wzrostu i rozwoju, do nadwagi, a w późniejszych dorosłych latach
do zachorowań na cukrzycę typu 2, czy chorób serca.
NOWA   PIRAMIDA   ŻYWIENIOWA  I AKTYWNOŚCI,
o której ostatnio
głośno się mówi w mediach uległa zmianom.  Ogromny nacisk kładzie się na:
AKTYWNOŚĆ   FIZYCZNĄ   UMIESZCZONĄ   NA  NAJNIŻSZEJ  PÓŁCE,
WARZYWA   I  OWOCE  Z  NACISKIEM  NA   WARZYWA  NIECO WYŻEJ,  WYŻEJ    PRODUKTY PEŁNOZIARNISTE  Z   WYKLUCZENIEM  BIAŁEJ  MĄKI,   POWYŻEJ   NABIAŁ  I   JEGO  PRZETWORY  /PREFEROWANE   JEST  MLEKO  DO 2  PROCENT   ZAWARTOŚCI  TŁUSZCZU/,   NA   PRZEDOSTATNIM   STOPNIU   MIĘSO  I  ROŚLINY
STRĄCZKOWE  /PROPONUJE  SIĘ  SPOŻYWANIE   MIĘSA  DO  0,5  KG
TYGODNIOWO/,  NA   SAMEJ   GÓRZE  PIRAMIDY  SĄ   TŁUSZCZE,
KTÓRYCH   STOSOWANIE  W   NADMIARZE   JEST   SZKODLIWE.

Ruch i aktywność fizyczna korzystnie wpływa na rozwój dziecka od
najmłodszych lat. poprawia ich  samopoczucie, reguluje apetyt
i wzmacnia odporność. Wpływa na wzrost masy mięśniowej i kostnej, poprawia funkcjonowanie układu krążenia i oddechowego.
Nie zabraniajmy dziecku grać w piłkę, jeździć na rowerze i innych
zabaw na świeżym powietrzu, nawet gdy trwa to godzinę lub dłużej dziennie.
Jeżeli jest możliwość, niech chodzą na basen. Wcześniejsze rozpoczęcie nauki pływania pomaga w wykonywaniu zadań wymagających koordynacji ruchowo-wzrokowej.

SPORT   TO  ZDROWIE,  PAMIĘTAJMY  O   TYM.

Aktywność fizyczna powinna być dobrana do upodobań dziecka.
Niech samo wybierze jaki sport chce uprawiać. Pomóżmy tylko
w dobrym wyborze.
Dziecko mniej sprawne fizycznie, różni się od swoich rówieśników
i może stać się obiektem żartów. Wtedy odsuwa się na bok, czując się samotne i odtrącone.Wiara w siebie stanie się dużo mniejsza.

TAKIE  DZIECKO   NIE   BĘDZIE   SZCZĘŚLIWE.

Zbyt łatwy dostęp do niezdrowej żywności jest dużym problemem dzieci. W naszych szkołach nadwaga i otyłość dotyczy ok. 20 procent
chłopców i ok. 15 procent dziewcząt.
Przyczyną tego jest to, że dzieci mają łatwy dostęp do niezdrowej żywności: słodyczy, chipsów, frytek, batoników, ciasteczek, popijanych wysoko słodzonymi napojami. Pytane o dzienny jadłospis dzieci potwierdzają, że dziennie zjadają dwie porcje owoców, a warzywa
nie są zbyt popularne. Za to codziennie jedzą słodycze, wypijają dwie szklanki napojów słodzonych i często sięgają po słodkie lub słone przekąski.

O zdrowym sposobie odżywiania trzeba rozmawiać w domu.
I tu widzę duża rolę rodziców, bo przecież wpływ  na sposób żywienia
oni mają największy. Jeżeli sami będą odżywiać się zdrowo, dzieci
będą to podpatrywać i powoli przyzwyczają się do nowego stylu życia.
Jest nadzieja, ze skłoni to je do jedzenia owoców i warzyw w większych ilościach.

Wojciech Bieluń
723-976-564
www.idealnafigura.com/bielun77
www.zdrowesniadanie.info/bielun77
www.sportoweodzywianie.pl/bielun77
www.katalogcrw.com/bielun77
e-mail: jamnik16b1@obemail.com
twitter: @BieluńWojciech

 

 

2 thoughts on “Dziecko, to też człowiek.”

  1. Witam Panie Wojtku!
    Nawyki żywieniowe polskich dzieci i nastolatków są moim zdaniem bardzo często tragiczne,a wynika to niestety z lenistwa i niewiedzy ich rodziców oraz głupoty jaką się wmawia za pomocą reklam i mediów ludziom.Dzieci są szczególnie podatne na reklamy i modę,która im w ogóle nie służy,a dezinformacja,która jest dość powszechna w dzisiejszych czasach jest moim zdaniem gorsza niż wojna czy zaraza.Rodzicom często nie chce się zrobić zdrowego śniadania,obiadu czy kolacji,bo wolą oglądać telewizorek i/lub sobie dłużej pospać czy poplotkować z koleżanką na kawusi,a dziecku najlepiej wcisnąć słodką bułę i colę i mamy idealny przepis na otyłość i choroby.Co tu dużo mówić,jak kobiety w ciąży często odżywiają się beznadziejnie i łykają już nawet syntetyczne leki powodujące skutki uboczne też u płodu,więc otyłość i choroby kształtują się już w czasie życia płodowego i dlatego dziś mamy epidemię dzieci alergików od urodzenia.
    Jeśli chodzi o tą nowa piramidę żywienia,to i tak już jest spory postęp,bo wcześniej była tragiczna,ale i tak jest nie do końca taka,jak być powinna.Np. tłuszcze są za wysoko.Tak wysoko mogą być tłuszcze zwierzęce nasycone i trans.Natomiast zdrowe oleje tłoczone na zimno powinny być sporo niżej,bo są bardzo ważne w naszej diecie.Za wysoko są całe ziarna i soja.No ale cóż, soją w Europie straszy się ludzi od dawna,bo chyba jest za zdrowa.Cóż to by było, gdyby tak ludzie w Europie zaczęli jeść regularnie soję i całe ziarna oraz dużo warzyw i owoców oraz regularnie się ruszać.Mielibyśmy wtedy zamiast epidemii chorób epidemię zdrowia i to z pewnością nie jest opłacalne dla wielu gałęzi przemysłu i/lub usług.To takie moje osobiste przemyślenie na podsumowanie całej sytuacji.
    Pozdrawiam

    1. Witam Pani Agnieszko.
      Dziękuję za wpis.
      Nie zapominajmy o babciach, które nie mają oporów w kupowaniu wnuczkom słodyczy.
      Też zwróciłem uwagę na kwasy. Brakuje ryb z kwasami omega3. Jeżeli chodzi o soję, to wydaje mi się,
      że nie przyjęła się dobrze. Raz próbowałem, ale mi nie smakowała. Wydaje mi się, że te nowa piramidę
      układała osoba z nowego, słusznego Ministerstwa Zdrowia.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge